Gotowe wtyczki są szybkie we wdrożeniu, ale często dają ograniczoną kontrolę nad tym,
jakie dane trafiają do Google Ads, GA4, Meta i innych platform reklamowych
(TikTok, Pinterest, LinkedIn, Microsoft Ads, programmatic). W praktyce sklep może
"mieć tracking", ale jednocześnie tracić część konwersji, wysyłać niepełne dane
transakcyjne albo dublować zdarzenia.
Wdrożenie przez Google Tag Manager
daje większą kontrolę nad zdarzeniami, konwersjami i danymi zakupowymi.
Wdrożenie przez server-side GTM
idzie krok dalej - tworzy stabilniejszą warstwę pomiarową, która lepiej radzi sobie
z ograniczeniami przeglądarek, blokowaniem skryptów, Consent Mode v2 i utratą
identyfikatorów użytkownika.